AIONFLOWaionflow.org

Filar strategii · 03 z 8

Jobs to be Done i ODI: jak znaleźć potrzeby, które rynek obsługuje najgorzej

Klienci nie kupują usług, tylko „zatrudniają” je do wykonania zadania. Jeśli wiesz, które części tego zadania są dla nich ważne i najgorzej obsłużone, wiesz, gdzie zbudować przewagę. Ten przewodnik pokazuje, jak to zmierzyć, a nie zgadywać.

Status w Discoverydziała, zależy od danych

Działa, zależy od danych. Silnik liczy ocenę szansy, ale potrzebuje mapy zadań i odpowiedzi kupujących. Bez nich pokazuje „brak pomiaru”, a nie zero.

Grawiura: pokład żaglowca z kołem sterowym, latarnią, ołowianką i zwiniętą turkusową liną

W skrócie: jak to robi Discovery

Zastosowanie
Gdy przebudowujesz ofertę, szukasz wyróżnika albo ustalasz priorytety treści i stron ofertowych.
Wejście
Mapa zadań kupującego z oczekiwanymi wynikami, odpowiedzi z ankiety wśród kupujących, publiczne wypowiedzi kupujących z sieci.
Wynik
Lista oczekiwanych wyników z ważnością, zadowoleniem i oceną szansy 0–20, z wyróżnieniem tych, które rynek obsługuje najgorzej.
Uczciwe granice
Bez mapy zadań i odpowiedzi kupujących blok jest pusty. Przybliżenie z głosu rynku zawsze jest oznaczone jako założenie, nie fakt.

Czym jest Jobs to be Done

Jobs to be Done (JTBD, „zadania do wykonania”) to sposób patrzenia na zakupy, który spopularyzował Clayton M. Christensen z Harvard Business School. Pojawia się już w The Innovator’s Solution (2003, z Michaelem Raynorem), a najpełniej w książce Competing Against Luck (2016). Myśl jest prosta: ludzie nie kupują produktów, tylko „zatrudniają” je, żeby zrobić postęp w konkretnej sytuacji. Najsłynniejszy przykład Christensena to koktajl mleczny kupowany rano przez kierowców. Okazało się, że konkurencją nie były inne koktajle, tylko banany, bajgle i nuda długiej drogi do pracy.

Christensen podkreślał, że zadanie ma trzy wymiary: funkcjonalny (co trzeba zrobić), emocjonalny (jak chcę się czuć) i społeczny (jak chcę być postrzegany). Firma, która rozumie zadanie, projektuje ofertę wokół postępu klienta, a nie wokół cech produktu.

Niezależnie od Christensena, a nawet wcześniej, bo od początku lat 90., Anthony (Tony) Ulwick rozwijał metodę Outcome-Driven Innovation (ODI), którą opisał w książkach What Customers Want (2005) i Jobs to be Done: Theory to Practice (2016). Ulwick zamienił ideę zadania w procedurę pomiaru. Zadanie rozkłada się na oczekiwane wyniki (desired outcomes), czyli miary, którymi klient ocenia, czy zadanie poszło dobrze, na przykład „zminimalizować czas potrzebny do…” albo „zmniejszyć ryzyko, że…”. Każdy wynik ocenia się pod kątem ważności i zadowolenia z obecnych rozwiązań.

Z tych dwóch liczb powstaje ocena szansy (opportunity score):

szansa = ważność + max(ważność − zadowolenie, 0)

Obie wielkości są na skali 0–10, więc szansa ma zakres 0–20. W literaturze ODI wyniki z oceną powyżej 10 traktuje się jako niedoobsłużone, a powyżej 15 jako szczególnie atrakcyjne. Wyniki z niską ważnością i wysokim zadowoleniem są nadmiernie obsłużone: to miejsce na tańszą, prostszą ofertę.

Do metody należą też inne nazwiska: Bob Moesta, współpracownik Christensena, rozwinął wywiady o „przełączeniu” (switch interviews), a Alan Klement opisał wersję JTBD skupioną na postępie i motywacji. Na rynku działają więc dwie szkoły: bardziej jakościowa (Christensen, Moesta) i bardziej ilościowa (Ulwick). Discovery korzysta z drugiej, bo daje liczby, które da się sprawdzić.

Kiedy stosować JTBD i ODI

  • Projektujesz nową usługę lub przebudowujesz ofertę. Mapa zadań pokazuje, co klient naprawdę próbuje osiągnąć, zanim zaczniesz dodawać funkcje.
  • Rywale wyglądają tak samo, a Ty szukasz wyróżnika. Niedoobsłużone wyniki to gotowe kandydatury na przewagę.
  • Piszesz treści i strony ofertowe. Język oczekiwanych wyników to język, którym klient opisuje swój problem w wyszukiwarce i w rozmowie z AI.
  • Ustalasz priorytety w planie rozwoju. Ocena szansy daje kolejność, o której nie decyduje najgłośniejsza osoba w pokoju.

JTBD nie zastąpi analizy rynku. Mówi, czego chcą kupujący, ale nie mówi, ilu ich jest, ile zapłacą i kto już ich obsługuje. Do tego potrzebne są pięć sił Portera, macierz szans i Van Westendorp.

Metoda ODI krok po kroku

  1. Zdefiniuj wykonawcę zadania i główne zadanie. Kto wykonuje zadanie (np. „księgowa w średniej firmie”) i co chce osiągnąć („zamknąć miesiąc bez błędów i na czas”). Zadanie nie zawiera nazwy produktu ani technologii.
  2. Zbuduj mapę zadania. Ulwick proponuje uniwersalną mapę ośmiu kroków: zdefiniuj, zlokalizuj, przygotuj, potwierdź, wykonaj, monitoruj, modyfikuj, zakończ. Każdy krok opisuje fragment drogi do celu.
  3. Zbierz oczekiwane wyniki. Dla każdego kroku spisz, po czym klient poznaje, że poszło dobrze. Klasyczna forma: kierunek (zminimalizować / zwiększyć) + miara (czas, ryzyko, liczba) + obiekt + kontekst. Zwykle wychodzi kilkadziesiąt, a nawet ponad sto wyników.
  4. Przygotuj ankietę. Dla każdego wyniku dwa pytania: jak ważny jest ten wynik i jak bardzo obecne rozwiązania go spełniają. Skala zwykle pięciostopniowa.
  5. Zbierz odpowiedzi od właściwych osób. Liczy się dobór: ludzie, którzy rzeczywiście wykonują zadanie, a nie przypadkowy panel.
  6. Przelicz wyniki. Najczęściej stosuje się metodę „top-box”: odsetek ocen 4–5 zamieniony na skalę 0–10. Z ważności i zadowolenia liczysz ocenę szansy.
  7. Posegmentuj. Ulwick zaleca szukanie segmentów według wzoru niezadowolenia, a nie według demografii. Dwie grupy mogą mieć zupełnie inne niedoobsłużone wyniki.
  8. Przełóż na decyzje. Niedoobsłużone wyniki to miejsca na nowe usługi i komunikację, nadmiernie obsłużone to miejsca na uproszczenie i niższą cenę.

Jak rozmawiać z kupującymi o zadaniu

Najlepsze dane do JTBD pochodzą z rozmów z osobami, które niedawno kupiły albo zmieniły dostawcę. Bob Moesta i Chris Spiek rozwinęli do tego wywiad o zmianie (switch interview). Zamiast pytać o opinie, odtwarzasz historię decyzji jak dziennikarz śledczy:

  1. Pierwsza myśl. Kiedy po raz pierwszy pomyślałeś, że obecne rozwiązanie nie wystarcza? Co się wtedy stało?
  2. Pasywne szukanie. Co zauważałeś, choć jeszcze niczego nie szukałeś?
  3. Aktywne szukanie. Gdzie szukałeś, z kim rozmawiałeś, co porównywałeś?
  4. Decyzja. Co przesądziło? Co prawie Cię powstrzymało?
  5. Pierwsze użycie. Czy rozwiązanie spełniło oczekiwania? Co zaskoczyło?

W tej historii widać cztery siły postępu: pchnięcie (frustracja obecną sytuacją), przyciąganie (obietnica nowego rozwiązania), obawy (co, jeśli nie zadziała) i nawyk (przywiązanie do tego, co znane). Zmiana następuje, gdy pchnięcie i przyciąganie przeważają nad obawami i nawykiem. Dla marketingu to bezcenne: strona usługi powinna wzmacniać dwie pierwsze siły i rozbrajać dwie pozostałe, na przykład gwarancją, jasnym procesem wdrożenia czy studium przypadku.

Jak formułować wyniki

W ODI potrzeby zapisuje się w stałym formacie, żeby dało się je porównać i zmierzyć. Zdanie wyniku ma cztery części: kierunek (zminimalizować), miarę (czas, prawdopodobieństwo), obiekt (czego dotyczy) i doprecyzowanie (w jakiej sytuacji). Na przykład: „zminimalizować czas potrzebny na zebranie dokumentów do zamknięcia miesiąca”. Takie zdanie nie zawiera rozwiązania ani nazwy produktu, więc nie starzeje się wraz z technologią. Dobrze sformułowana lista wyników to zwykle kilkadziesiąt zdań na jedno główne zadanie.

Najczęstsze błędy

  • Zadanie z nazwą produktu. „Kupić oprogramowanie księgowe” to nie zadanie, tylko rozwiązanie. Zadanie to „rozliczyć firmę bez kar i stresu”.
  • Wyniki jako cechy. „Szybkie wdrożenie” to opinia. „Zminimalizować czas od podpisania umowy do pierwszego raportu” to mierzalny wynik.
  • Ankieta na złej grupie. Odpowiedzi osób, które nie wykonują zadania, dają ładne liczby bez znaczenia.
  • Za mało odpowiedzi. Kilka ankiet to anegdota. Ocena szansy na małej próbie może się odwrócić po kolejnych odpowiedziach.
  • Brak pomiaru traktowany jak zero. Wynik, którego nikt nie ocenił, nie jest „mało ważny”. Jest niezmierzony.
  • Mieszanie metod bez oznaczenia. Wnioski z rozmów, z ankiety i z internetu mają różną wagę. Raport musi mówić, który jest który.
  • Zbyt duży nacisk na liczby. Ocena szansy wskazuje kierunek, ale wywiad o „przełączeniu” wyjaśnia, dlaczego ludzie zmieniają dostawcę. Najlepiej łączyć obie szkoły.

Przykład: biuro rachunkowe dla małych firm

Przykład ilustracyjny: liczby wymyślone na potrzeby objaśnienia metody.

Biuro rachunkowe chce zrozumieć, dlaczego właściciele małych firm zmieniają księgowych. Główne zadanie: „rozliczyć firmę zgodnie z przepisami bez stresu i bez straty czasu”. Mapa zadania dała kilkadziesiąt wyników. Oto cztery z nich po przeliczeniu ankiety:

Oczekiwany wynik Ważność (0–10) Zadowolenie (0–10) Szansa (0–20)
Zminimalizować ryzyko kary za przeoczony termin 9,0 4,5 13,5
Zminimalizować czas na szukanie i wysyłanie dokumentów 8,0 3,0 13,0
Szybko dowiedzieć się, ile podatku zapłacę w tym miesiącu 7,0 5,0 9,0
Otrzymać rozbudowany raport zarządczy co miesiąc 3,5 6,0 3,5

Dwa pierwsze wyniki są wyraźnie niedoobsłużone. Biuro nie musi konkurować ceną: może zbudować ofertę wokół gwarancji terminów i prostego obiegu dokumentów, a na stronie opisać właśnie te dwa problemy. Czwarty wynik jest nadmiernie obsłużony: klienci nie potrzebują rozbudowanego raportu, więc biuro może go uprościć i obniżyć koszt pakietu. W języku błękitnego oceanu to gotowe pozycje „podnieść” i „zredukować”.

Jak robi to Aion Discovery

Discovery wykorzystuje ilościową wersję metody, czyli ODI, i liczy ją regułami w kodzie, bez modelu językowego:

  • Mapa zadań. Punktem wyjścia jest mapa zadań kupującego z listą oczekiwanych wyników, sformułowanych w języku klienta.
  • Ankieta wygrywa. Gdy wynik ma wystarczająco dużo odpowiedzi z ankiety, liczymy ważność i zadowolenie metodą top-box i oznaczamy wynik jako fakt. Silnik potrafi też wygenerować szkic ankiety z mapy zadań.
  • Głos rynku jako przybliżenie. Gdy ankiety nie ma, a w sieci jest wystarczająco dużo publicznych wypowiedzi kupujących, budujemy przybliżenie: jak często ludzie mówią o danym elemencie zadania, jak wyraźnie wyrażają frustrację i jak szeroki jest zasięg tych głosów. Jeden autor nie może udawać wielu, a takie przybliżenie zawsze ma etykietę założenie.
  • Ocena szansy 0–20 według wzoru Ulwicka i wyróżnienie wyników niedoobsłużonych. Wynik bez pomiaru zostaje „brak pomiaru”, nigdy zero.
  • Tekst dla klienta bez żargonu. Opis wyników przechodzi kontrolę języka, żeby raport był zrozumiały bez znajomości metody.

Status: działa, zależy od danych. Rdzeń obliczeń jest gotowy i przetestowany, ale blok potrzebuje mapy zadań i odpowiedzi kupujących. Dziś pełne dane ma jeden projekt demo, a przybliżenie z głosu rynku jest w kwarantannie do czasu sprawdzenia, czy zgadza się z ankietą. Wynik trafia do raportu dopiero po zatwierdzeniu przez człowieka.

Uczciwe granice: mapy zadań nie tworzymy automatycznie. To praca z klientem i jego kupującymi. Przybliżenie z internetu widzi tylko tych, którzy piszą publicznie, więc nie zastąpi ankiety. Jeśli przybliżenie nie zgadza się z ankietą, wyłączamy je dla danego projektu.

Jak JTBD łączy się z bazą wiedzy i innymi metodami

Każdy oczekiwany wynik jest w bazie wiedzy atomem z odnośnikami do odpowiedzi i wypowiedzi, z których powstała jego ocena. Cytaty kupujących zostają dosłowne, więc z raportu można przejść do konkretnego głosu rynku.

  • Błękitny ocean: niedoobsłużone wyniki podpowiadają, co podnieść i stworzyć, a nadmiernie obsłużone, co zredukować.
  • Kano i Van Westendorp: JTBD mówi, jakie wyniki są ważne, Kano, jakie cechy oferty je spełniają, a Van Westendorp, ile kupujący są gotowi za to zapłacić.
  • Macierz szans: wyniki opisane językiem klienta pomagają dobrać frazy i tematy stron.
  • SWOT i model biznesu: segmenty według niezadowolenia zasilają pole „segmenty klientów” w BMC.

Pytania

Najczęstsze pytania

Czym jest Jobs to be Done w prostych słowach?

To założenie, że klient kupuje produkt lub usługę, żeby wykonać jakieś zadanie w swoim życiu lub pracy. Konkurencją jest wszystko, czego mógłby użyć do tego zadania, nie tylko firmy z Twojej branży.

Czym różni się JTBD od ODI?

JTBD to szeroka teoria o tym, dlaczego ludzie kupują. ODI, czyli Outcome-Driven Innovation Tony’ego Ulwicka, to konkretna metoda pomiaru: rozkłada zadanie na oczekiwane wyniki i liczy dla każdego ocenę szansy z ważności i zadowolenia.

Jak liczy się ocenę szansy (opportunity score)?

Ważność plus różnica między ważnością a zadowoleniem, ale tylko jeśli ta różnica jest dodatnia. Obie wielkości są na skali 0–10, więc wynik mieści się w przedziale 0–20. Im wyżej, tym bardziej niedoobsłużony wynik.

Ile osób trzeba zapytać?

W klasycznym ODI badania ilościowe obejmują zwykle od kilkudziesięciu do kilkuset respondentów. W Discovery stosujemy minimalną liczbę odpowiedzi na każdy wynik, poniżej której nie pokazujemy oceny jako faktu.

Czy można policzyć JTBD bez ankiety?

Częściowo. Z publicznych wypowiedzi kupujących da się zbudować przybliżenie: jak często ludzie skarżą się na dany element zadania i jak szeroko o tym mówią. Takie przybliżenie oznaczamy jako założenie, a ankieta zawsze ma pierwszeństwo.

Kto przygotowuje mapę zadań?

Dziś mapę zadań przygotowujemy razem z klientem na podstawie rozmów i danych projektu. To etap, którego silnik nie robi sam, i dlatego blok ma status „zależy od danych”.

Jak JTBD łączy się z błękitnym oceanem?

Niedoobsłużone wyniki to naturalni kandydaci do działań „podnieść” i „stworzyć” na kanwie. Wyniki nadmiernie obsłużone, czyli takie, za które rynek przepłaca, podpowiadają, co zredukować.

Filary strategii

Pozostałe metody

Osiem filarów opisuje metody, z których składa się strategia w Aion Discovery. Przy każdym podajemy uczciwy status.

← Wszystkie metody na stronie strategii
  • działa

    Błękitny ocean: kanwa i ERRC

    Kanwa strategii z krzywymi wartości, krzywa docelowa, cztery działania ERRC z uzasadnieniem i cztery testy dobrej krzywej.

  • działa

    Pięć sił Portera

    Pięć sił z poziomem, uzasadnieniem i źródłem oraz rekomendacja: wchodzić, warunkowo albo trudny rynek.

  • w przygotowaniu

    Kano, Van Westendorp, test fałszywych drzwi

    Klasa każdej cechy oferty, pasmo akceptowanej ceny i plan testu popytu: ile wyświetleń, jaki budżet, kiedy sukces, kiedy porażka.

  • działa

    SWOT, model biznesu (BMC), mapa Wardleya

    Widoki tej samej bazy: SWOT w 4 polach, model biznesu w 9 polach, mapa Wardleya w siatce 4 × 4.

  • działa

    Macierz szans i luki w ofercie

    Szanse w kolejności, mapa tego, co pokrywasz i czego brakuje, oraz jeden ruch dla każdej usługi: zbuduj stronę, wzmocnij istniejącą albo najpierw sprawdź popyt.

  • działa

    Plan, KPI, lead magnety, ryzyka

    Plan na 14 dni, 1–3, 4–6 i 6–12 miesięcy, główny miernik i mierniki pomocnicze, cztery pomysły na lead magnet, rejestr ryzyk i lista tego, czego świadomie nie robimy.

  • nie liczymy

    Ansoff, PESTEL, STP

    Discovery nie wydaje macierzy Ansoffa, analizy PESTEL ani planu STP. Wynik tworzysz Ty albo Twój doradca.

Zacznij

Zobacz strategię na swoich danych.

Zgłoś domenę do testów alpha. Pierwszy raport dostajesz bezpłatnie, w zamian za feedback.

albo otwórz przykładowy raport →
✓ udział bezpłatny — „płacisz” feedbackiem✓ darmowy skan techniczny od ręki — pełny raport po zgłoszeniu