Dlaczego opisujemy metody, których nie liczymy
Na stronie strategii mamy prostą zasadę: opisujemy tylko to, co silnik naprawdę liczy. Ta strona jest wyjątkiem w formie, ale nie w treści. Aion Discovery nie liczy macierzy Ansoffa, analizy PESTEL ani STP. Opisujemy je, bo klienci o nie pytają, bo są w każdym podręczniku strategii i bo część danych, które Discovery zbiera, może taką analizę wyraźnie przyspieszyć, jeśli robisz ją samodzielnie albo z doradcą.
Macierz Ansoffa: cztery kierunki wzrostu
Igor Ansoff, matematyk i menedżer, uznawany za ojca zarządzania strategicznego, opublikował w 1957 roku w Harvard Business Review artykuł Strategies for Diversification. Zaproponował w nim prostą macierz, która porządkuje rozmowę o wzroście: produkty (obecne lub nowe) na jednej osi, rynki (obecne lub nowe) na drugiej.
| Obecne produkty | Nowe produkty | |
|---|---|---|
| Obecne rynki | Penetracja rynku | Rozwój produktu |
| Nowe rynki | Rozwój rynku | Dywersyfikacja |
- Penetracja rynku: więcej sprzedaży tych samych usług tym samym klientom. Najmniej ryzykowna.
- Rozwój rynku: te same usługi, nowi klienci: nowy region, nowa branża, nowy segment.
- Rozwój produktu: nowe usługi dla obecnych klientów.
- Dywersyfikacja: nowe usługi na nowych rynkach. Najbardziej ryzykowna, bo firma nie zna ani produktu, ani klienta.
Siła macierzy to dyscyplina: zmusza do nazwania, który kierunek wybierasz, i do świadomości, że im dalej od lewego górnego pola, tym większe ryzyko. Słabość: macierz nie mówi, czy kierunek jest dobry, tylko jak bardzo jest ryzykowny.
Jak stosować krok po kroku
- Wypisz obecne usługi i obecne segmenty klientów.
- Dla każdego pola macierzy wypisz 2–3 konkretne opcje.
- Oceń każdą opcję: popyt, wysiłek, pasowanie do kompetencji, ryzyko.
- Wybierz jeden główny kierunek i ewentualnie jeden pomocniczy.
- Dla wybranej opcji ustal, jak sprawdzisz popyt, zanim zainwestujesz.
PESTEL: otoczenie, na które nie masz wpływu
Francis J. Aguilar z Harvard Business School w książce Scanning the Business Environment (1967) opisał, jak menedżerowie zbierają informacje o otoczeniu. Zaproponował podział na cztery obszary (w jego wersji ETPS: economic, technical, political, social), z którego wyrosły skróty PEST i później PESTEL, z dodanymi czynnikami środowiskowymi (environmental) i prawnymi (legal).
- Polityczne: stabilność, polityka gospodarcza, zamówienia publiczne.
- Ekonomiczne: koniunktura, stopy procentowe, siła nabywcza, koszty pracy.
- Społeczne: demografia, styl życia, zaufanie, postawy wobec branży.
- Technologiczne: nowe narzędzia, automatyzacja, AI, zmiana kanałów.
- Środowiskowe: regulacje klimatyczne, oczekiwania klientów wobec zrównoważonego rozwoju.
- Prawne: przepisy branżowe, ochrona danych, prawo pracy, obowiązki raportowe.
Jak stosować krok po kroku
- Ustal horyzont (np. 3 lata) i rynek, którego dotyczy analiza.
- Dla każdego z sześciu obszarów wypisz czynniki, które realnie wpływają na Twój biznes.
- Przy każdym czynniku oceń kierunek (szansa czy zagrożenie), siłę wpływu i pewność.
- Wybierz kilka najważniejszych i przenieś je do pól szans i zagrożeń w SWOT.
- Ustal, co będziesz obserwować i jak często wracasz do analizy.
STP: segmentacja, wybór rynku i pozycjonowanie
Wendell R. Smith w artykule Product Differentiation and Market Segmentation as Alternative Marketing Strategies (Journal of Marketing, 1956) opisał segmentację jako świadomy wybór: zamiast jednego produktu dla wszystkich, dopasowanie oferty do grup o różnych potrzebach. Al Ries i Jack Trout w książce Positioning: The Battle for Your Mind (1981) spopularyzowali pozycjonowanie, czyli walkę o miejsce w głowie klienta. Philip Kotler w podręcznikach marketingu ułożył to w proces STP:
- Segmentacja: podziel rynek według cech, które naprawdę różnicują potrzeby: branża, wielkość, etap rozwoju, zadanie do wykonania.
- Wybór rynku docelowego (targeting): oceń segmenty pod kątem wielkości, wzrostu, dostępności i dopasowania do Twoich mocnych stron. Wybierz jeden lub kilka.
- Pozycjonowanie: sformułuj, dla kogo jesteś, w jakiej kategorii, czym się różnisz i dlaczego warto Ci wierzyć.
Nowoczesne podejścia, np. Jobs to be Done, proponują segmentację nie według cech klienta, ale według zadania, które chce wykonać. Bywa to znacznie trafniejsze w usługach.
Jak stosować krok po kroku
- Zbierz kryteria podziału. Zacznij od tego, co już wiesz o klientach: z jakich branż przychodzą, jak duże są firmy, kto podejmuje decyzję i z jakim problemem dzwoni. Zapisz od pięciu do ośmiu kandydatów na kryterium.
- Sprawdź, czy kryterium różnicuje potrzeby. Dobry podział to taki, w którym dwie grupy kupują z innych powodów albo inaczej oceniają ofertę. Jeśli mała i średnia firma chcą dokładnie tego samego, wielkość nie jest dobrym kryterium.
- Opisz każdy segment w trzech zdaniach: kto to jest, jakie zadanie chce wykonać i gdzie dziś szuka rozwiązania. Segment, którego nie umiesz tak opisać, jest zwykle zbyt szeroki.
- Oceń atrakcyjność i dopasowanie. Dla każdego segmentu porównaj popyt, konkurencję, koszt dotarcia i to, czy Twoje mocne strony mają tam znaczenie. Wystarczy prosta skala od 1 do 5, byle z krótkim uzasadnieniem.
- Wybierz i odrzuć na piśmie. Zapisz nie tylko segment docelowy, ale też dwa lub trzy segmenty, których świadomie nie obsługujesz. To chroni przed rozmywaniem komunikacji.
- Sformułuj zdanie pozycjonujące w formie: dla kogo, w jakiej kategorii, jaka różnica, jaki dowód. Sprawdź je na stronie głównej i w ofercie, a po kwartale wróć do niego z nowymi danymi.
Warianty i rozwinięcia metod
Ansoff po 1957 roku. W Corporate Strategy (1965) Ansoff rozwinął pojęcie dywersyfikacji i rozróżnił jej rodzaje: poziomą (nowe produkty dla podobnych klientów), pionową (wejście w ogniwa łańcucha dostaw), koncentryczną (nowe produkty oparte na tej samej technologii lub kompetencji) i konglomeratową (bez związku z obecnym biznesem). Dla firmy usługowej najrozsądniejsza jest zwykle dywersyfikacja koncentryczna: nowa usługa oparta na kompetencjach, które już masz.
Odmiany PESTEL. W literaturze spotkasz skróty STEP, STEEP (z czynnikami środowiskowymi), PESTLE (inna kolejność tych samych liter) i STEEPLE (z dodanymi czynnikami etycznymi). Różnice są drugorzędne. Ważniejsze jest, żeby analiza obejmowała wszystkie obszary, które realnie dotyczą Twojego rynku, a nie trzymała się sztywno liter.
Formuła pozycjonowania. Geoffrey Moore w książce Crossing the Chasm (1991) zaproponował szablon zdania pozycjonującego: dla [segment docelowy], którzy [potrzeba], [nazwa] jest [kategoria], która [kluczowa korzyść]. W przeciwieństwie do [główna alternatywa] [czym się różnisz]. Szablon jest prosty, ale bezlitośnie pokazuje, czy masz jasną odpowiedź na każdą część.
Jak połączyć trzy metody w jednej sesji
Ansoff, PESTEL i STP dobrze działają razem, w kolejności od zewnątrz do wewnątrz. Przykładowy przebieg półdniowego warsztatu:
- PESTEL (60 minut). Zespół wypisuje czynniki otoczenia i wybiera kilka najważniejszych szans i zagrożeń.
- Segmentacja (45 minut). Na podstawie danych o klientach i rynku zespół opisuje segmenty i ocenia ich atrakcyjność, uwzględniając wnioski z PESTEL.
- Ansoff (45 minut). Dla wybranych segmentów zespół wypisuje opcje wzrostu w czterech polach macierzy i ocenia ryzyko każdej z nich.
- Pozycjonowanie (45 minut). Dla wybranego kierunku i segmentu zespół pisze zdanie pozycjonujące według szablonu Moore’a.
- Decyzje (30 minut). Co sprawdzamy w pierwszej kolejności, kto za to odpowiada, kiedy wracamy do tematu.
Warsztat jest o wiele krótszy i lepiej osadzony w faktach, gdy zespół przychodzi z danymi: wielkością rynku, segmentami, ofertą rywali i popytem na usługi. Bez danych każdy z kroków zamienia się w dyskusję o przekonaniach.
Najczęstsze błędy
- Ansoff jako ozdoba. Wypełnienie czterech pól bez wyboru kierunku nie jest strategią.
- Dywersyfikacja bez testu. Nowa usługa na nowym rynku to dwie niewiadome naraz. Warto najpierw sprawdzić popyt.
- PESTEL jako lista wszystkiego. Wypisanie inflacji i AI „bo trzeba” nic nie daje. Liczą się czynniki z realnym wpływem na Twoją ofertę.
- Analiza otoczenia raz na zawsze. Przepisy i technologia zmieniają się szybciej niż prezentacje.
- Segmenty, których nie da się dosięgnąć. Segment ma sens, gdy wiesz, gdzie go szukać i jak do niego mówić.
- Pozycjonowanie bez dowodu. Hasło „najlepsza jakość” nie jest pozycją. Pozycja musi wynikać z czegoś, co naprawdę robisz inaczej.
Przykład: firma szkoleniowa z BHP
Przykład ilustracyjny: analiza zrobiona ręcznie, nazwy i liczby wymyślone na potrzeby objaśnienia metody.
Firma szkoli z BHP małe firmy produkcyjne w jednym województwie. Właściciel zastanawia się nad wzrostem.
- Ansoff: penetracja (pakiety roczne dla obecnych klientów), rozwój rynku (sąsiednie województwa, szkolenia zdalne), rozwój produktu (audyty BHP i dokumentacja), dywersyfikacja (szkolenia miękkie dla biur). Wybór: rozwój produktu, bo obecni klienci pytają o audyty, a firma ma kompetencje.
- PESTEL: najważniejsze czynniki to zmiany w przepisach (prawne), rosnące koszty pracy, które zwiększają znaczenie wypadkowości (ekonomiczne), i akceptacja szkoleń zdalnych (technologiczne i społeczne).
- STP: segment docelowy to zakłady produkcyjne 20–100 osób bez własnego działu BHP. Pozycja: „Wasz zewnętrzny dział BHP: szkolenia, audyt i dokumenty w jednym abonamencie”.
Co Aion Discovery może dać do takiej analizy
Status: nie liczymy. Silnik nie ma metod Ansoffa, PESTEL ani STP. Nie generujemy macierzy, przeglądu otoczenia ani planu pozycjonowania i nie wyświetlamy ich w raporcie.
Jeśli robisz taką analizę samodzielnie, w projekcie Discovery znajdziesz materiał, który ją przyspieszy:
- Do Ansoffa: popyt na Twoje usługi i luki w ofercie z macierzy szans, oferta rywali odczytana z ich stron oraz pozycje do stworzenia z kanwy błękitnego oceanu. To dobry punkt wyjścia do pól „rozwój produktu” i „penetracja rynku”.
- Do PESTEL: zagrożenia ocenione przy pięciu siłach Portera i fakty z bazy wiedzy, każdy ze źródłem i datą. Części otoczenia, np. polityki czy przepisów, nie mierzymy systematycznie.
- Do STP: segmenty odbiorców i zadania, które chcą wykonać (JTBD), szacunek wielkości rynku oraz pole „główna przewaga” ze strategii, które jest dobrym szkicem pozycjonowania.
Uczciwe granice: to dane wejściowe, a nie gotowa analiza. Ocena kierunków wzrostu, wagi czynników otoczenia i wybór segmentu docelowego zostają po Twojej stronie. Nie podajemy terminów, kiedy te metody mogą trafić do produktu. Jeśli się pojawią, zmienimy status na tej stronie i na stronie strategii.
Jak te metody łączą się z resztą strategii
Wszystkie trzy metody dobrze uzupełniają to, co Discovery liczy. Fakty, segmenty i zagrożenia znajdziesz w bazie wiedzy, każdy z odnośnikiem do źródła.
- SWOT, BMC i Wardley: wnioski z PESTEL trafiają do pól szans i zagrożeń.
- Pięć sił Portera: Porter patrzy na branżę, PESTEL na otoczenie wokół niej. Razem dają pełniejszy obraz.
- JTBD i ODI: segmentacja według zadań to nowoczesna alternatywa dla klasycznego S w STP.
- Plan i KPI: wybrany kierunek wzrostu wymaga planu i mierników.
